Skip to content

Podawaj adres, nie plik.

Kilka niewielkich agentów, każdy zbudowany z jednej rzeczy, którą już masz — CV, instrukcji domu, cennika, ogłoszenia. Każdy dostaje własny adres. Każdy odpowiada tylko na podstawie tej jednej rzeczy, pokazuje, skąd wzięła się odpowiedź, i mówi wprost, czego nie zrobi.

Nie jeden agent, który uczy się o tobie wszystkiego. Kilku, z których każdy zna jedną rzecz — i potrafi udowodnić, skąd ją ma.

Zobacz jednego w akcji

@my-cv
rekruter, 9:12 pm
Naprawdę prowadziłeś Postgresa na dużą skalę, czy tylko go używałeś?
Cztery lata prowadzenia głównej bazy danych w firmie płatniczej — około 12k zapisów na sekundę w szczycie, a runbook awaryjny był mój.
Z twojego własnego · Doświadczenie

Starszy inżynier, platforma płatnicza. Odpowiadał za główny klaster Postgres (szczyt ~12k zapisów/sek) i runbook awaryjny.

Ile teraz zarabiasz, jeśli chodzi o pensję?
To nie jest coś, na co mogę odpowiedzieć — wynagrodzenie nigdy nie było w tym, co mogę czytać. Warto zapytać ich bezpośrednio; odpisują rano.
Przykład, nie klient. Liczy się ostatnia odpowiedź: w dokumencie tego nie było, więc tego nie powiedział.
Personal agentsThey wait at an address you hand out
Twoja półka

Sześciu z nich, a rzeczy, z których powstali, już masz.

CV@my-cv

Odpowiada rekruterom o twojej pracy, nie oddając pliku.

unlisted
Gdzie się zatrzymujeNie poda ani obecnego pracodawcy, ani zarobków. Żadne z nich nigdy nie znalazło się w tym, co może czytać.
Try via WhatsApp
Ogłoszenie o wynajmie@the-listing

Pokazuje mieszkanie dwudziestu osobom naraz i odpowiada każdej z nich.

public
Gdzie się zatrzymujeNie powie obcemu, kiedy mieszkanie stoi puste. Ta informacja jest poza tym, co wolno mu czytać.
Try via WhatsApp
Cennik@rate-card

Podaje twoją stawkę dzienną i to, na co masz czas, jeszcze przed rozmową.

public
Gdzie się zatrzymujeNie zejdzie poniżej twojego progu. Próg to liczba, którą czyta, a nie taka, o którą się targuje.
Try via WhatsApp
Recepcja@front-desk

Odpowiada o godzinach, cenach i dojeździe, więc telefon przestaje dzwonić.

public
Gdzie się zatrzymujeNie umówi wizyty. Odpowiadanie działa; blokowanie terminu w kalendarzu jeszcze nie powstało.
Try via WhatsApp
Segregacja poczty@night-shift

Czyta nocną pocztę i rano podaje ci streszczenie.

private
Gdzie się zatrzymujeNie odpisze za ciebie. Wysyłanie to osobne uprawnienie, którego nie ma.
Try via WhatsApp
Drzwi frontowe@front-door

Ten publiczny. Odpowiada obcym, żebyś ty nie musiał.

public
Gdzie się zatrzymujeNie powtórzy niczego, czego nie opublikowałeś. Cały jego materiał to twoje publiczne teksty.
Try via WhatsApp

Każdy nosi nazwę dokumentu, na podstawie którego odpowiada, a nie tego, z czego jest zbudowany. Weź te, które rozpoznajesz; reszta należy do kogoś innego.

Wszystkich szesnastu, posortowanych według tego, kto może ich znaleźć — przykłady, nie klienci. Twój powstanie z twoich własnych dokumentów.

Kto może go znaleźć

Trzy stany, ustalane po jednym agencie naraz.

Trudne pytanie o osobistego agenta nie brzmi, co potrafi zrobić. Brzmi, kto może go zapytać — a to wybór, którego dokonujesz dla każdego agenta osobno, nigdy raz na wszystko, co posiadasz.

Publiczny

Chcesz, żeby go znaleziono. Jego miejsce jest na półce, której link rozsyłasz.

  • Widoczny na twojej półce
  • @handle otwiera się dla każdego
  • Każdy może z nim porozmawiać
Niepubliczny na liście

Chcesz dać link konkretnym osobom i nikomu więcej.

  • Ukryty z półki
  • @handle otwiera się dla każdego, kto go ma
  • Każdy, kto ma link, może z nim porozmawiać
Prywatny

Jest twój. Wciąż powstaje albo nigdy nie był dla nikogo innego.

  • Ukryty z półki
  • @handle zwraca to samo „nie znaleziono”, co zmyślona nazwa
  • Tylko ty, po zalogowaniu, w podglądzie

Prywatny agent nie odpowiada uprzejmą odmową. Jego adres zwraca dokładnie to samo, co zwróciłby zmyślony adres, więc nikt nie odgadnie, że istnieje.

Część, której nikt inny nie drukuje

Czym te nie są.

Każda linijka tutaj to coś, co moglibyśmy zasugerować, a tego nie zrobiliśmy. To też powód, dla którego dałbyś jednemu z nich adres zamiast swoich haseł.

To nie targowisko. Nie ma globalnej strony z listą wszystkich agentów i nie będzie — odnajdywanie jest z założenia rozproszone, więc twoja talia jest twoja i nikt jej nie spisuje.

To nie samodzielny pracownik. Ci odpowiadają, wyszukują i przekazują dalej. Nic tutaj nie rusza z własnej woli, by coś zrobić w świecie.

To nie system rezerwacji. Kilka kart odpowiada o dostępność; żadna nie blokuje terminu, a rejestr wprost mówi, że Kalendarz wciąż siedzi na ławce.

To nie pamięć, która za tobą chodzi. Wyszukiwanie w dokumentach, które sam odłożyłeś, to nie to samo co gromadzenie prywatnego wyobrażenia o tobie, a tego drugiego nie obiecujemy.

Nie obejdzie się bez ciebie. Każda karta stoi na materiale, który wybrałeś, i na granicach, które postawiłeś. Agent zostawiony bez opieki to demo.

Jak to się zaczyna

Jeden dokument, jedna nazwa, jedna decyzja.

  1. 01

    Daj mu jedną rzecz.

    CV. Instrukcja domu. Cennik. Cokolwiek wciąż wysyłasz ludziom, plik po pliku.

  2. 02

    Nadaj mu nazwę.

    Nazwa staje się adresem. Zmień ją rok później, a stara nadal działa — przekierowanie, nie zerwany link.

  3. 03

    Zdecyduj, kto może go znaleźć.

    Publiczny, nienotowany albo prywatny. Możesz zmienić zdanie, a cofnięcie dostępu to jedna czynność, a nie audyt.

Niech pytania trafiają gdzie indziej.

Bezpłatny start. Twój pierwszy agent to dokument i nazwa.

Każda odpowiedź pokazuje, skąd pochodzi. Każdy agent mówi, czego nie zrobi.